HOME
GAZ 69
MOTOCYKLE LWP
LUDOWE WOJSKO POLSKIE
ZLOTY I POKAZY
LINKI I KONTAKT

Historia sprowadzenia mojego GAZ-a do Anglii.

Mojego GAZ-a znalazłem przez internet w małej wsi w południowo-zachodniej Polsce. Był całkowicie oryginalny, zaledwie miesiąc wcześniej zwolniony z jednostki wojskowej w Warszawie. Nie było się nad czym zastanawiać. Wpłaciłem zaliczkę i zacząłem organizować przewóz do Anglii.

Postanowiłem przetransportować go na lawecie ciągniętej przez mojego starego Pajero. Przeprawa promowa i droga przez Niemcy zajęły znacznie więcej czasu niż się spodziewałem. Do Polski dotarliśmy późną nocą.

Na drugi dzień, po krótkich oględzinach wiedziałem że to jest “mój” GAZ. Dokładnie taki jakiego szukałem.

GAZ o własnich siłach wjeżdża na lawetę

Przed nami 1500 kilometrów przez Polskę, Niemcy, Belgię, Holandię, Francję, kanał La Manche i Anglię.

Trzeba go dobrze uwiązać.

Stacja benzynowa w Polsce.

Krótki postój w Niemczech.

 

Kolejne tankowanie w Niemczech. Zaledwie kilka kilometrów dalej, staruszek Mitsubishi odmówił dalszej współpracy. Pękł blok silnika. Nie było mowy o dalszej podróży.

Po nocy w hotelu, wypożyczyliśmy vana z hakiem holowniczym. To była jedyna możliwa opcja. Mitsubishi zostało pod opieką niemieckich mechaników. Wtedy myślałem że to tylko uszczelka pod głowicą...

Mały van spisywał się dzielnie. Wieczorem dotarliśmy na przeprawę promową. Dzień później niż zaplanowałem, ale nie było problemu z wykorzystaniem wcześniej kupionych biletów.

GAZ w Calais, tuż przed wjazdem na prom.

Na promie.

Wreszcie w domu. Czwarta w nocy. Nie byłem nawet w stanie myśleć o rozładunku.

GAZ po raz pierwszy dotknie angielskiej ziemi.

Wjechał na podwórko i stanął. Silnik nie dał się ponownie uruchomić. Najwyraźniej nie spodobało mu się w Anglii...

Kliknij tutaj aby zobaczyć więcej zdjęć z tej niesamowitej przygody.

 

 

HOME
GAZ 69
MOTOCYKLE LWP
LUDOWE WOJSKO POLSKIE
ZLOTY I POKAZY
LINKI I KONTAKT

Copyright © 2012 Voytek Wojciechowski.
Site design and maintenance by Voytek Wojciechowski.